Projekt Fastnet 2007/2009
Start w Regatach Rolex Fastnet 2007/2009


Reportaż z trasy regat kwalifikacyjnych RORC Round Eddystone:
230 Mm w wirówce oczami skippera


Link do galerii zdjęć z regat.


Kluczem do regat Round Eddystone jest znajomość warunków lokalnych i dopasowanie do nich jachtu. Wnioski z tegorocznej edycji przedstawia załoga jachtu "Fraggle" (POL 6557).

Trasa
Regaty rozgrywane są na trasie Cowes (Isle of Wight) - Eddystone Rock (latarnia 15 Mm na południe od Plymouth) - pława North Head na podejściu zachodnim do cieśniny Solent. Po drodze dwukrotnie mijamy bystrza Anwil Point, słynne Portland Bill i Start Point. Optymalne przejście każdego z tych miejsc jest sztuką samą w sobie, wyborem pomiędzy wykorzystaniem prądu o nieznanej dokładnie sile i kierunku a poszukiwaniem czystego wiatru. Start ustawiono w linii nabieżnika rombu na pałacyku Royal Yacht Squadron i jednego z 8 masztów flagowych, boję ograniczającą pole startowe wystawiono pół kabla od brzegu. Meta przypadała w północnym kanale podejściowym do zachodniego wejścia do Solent - w miejscu gdzie kanał o głębokości 3m (pod CD) wiodący przez metrowe płycizny zmieniał kierunek na SW, oznaczonym rachityczną boją o zasięgu światła 1 Mm i schematycznie zaznaczonym na odpowiedniej mapie Admiralicji (NP 5600, small crafts folio).

Taktyka
Uprzedzając protesty zwolenników wróżenia różnic w kierunku prądu 0.5, 3 kable i 1.5 Mm od danego przylądka na podstawie piętrowych interpolacji rombików umieszczonych w zupełnie innym miejscu mapy, zastrzegam, że korzystałem z atlasu prądów pływowych (NP 337, 257, 263, 254) i mapek w Almanachu Reeda. Oba wydawnictwa w najlepszym przypadku nadają się tylko i wyłącznie do rozstrzygnięcia sytuacji oczywistych, nie umożliwiając wyboru optymalnego rozwiązania w przypadkach pośrednich, głównie ze względu na skalę mapek i graficzny charakter danych. Oszacowanie czasu dotarcia do przylądka możliwe jest przy dokładnej znajomości prędkości jachtu (krzywe biegunowe) w aktualnych i prognozowanych warunkach meteorologicznych (czyli aktualnej prognozy o wysokiej rozdzielczości). Optymalne zaplanowanie trasy wymaga wieloletnich doświadczeń albo programu nawigacyjnego sprzężonego z drobnoskalowym modelem prądowym działającym z rzeczywistymi warunkami brzegowymi oraz numeryczną prognozą pogody na odpowiedniej siatce. Godny polecenia jest Expedition 4 z modelem prądowym okolic Solent "Winning Tide". Próby wyboru trasy "na oko", albo na podstawie metod graficznych polecam osobom o duszy hazardzisty, albo mającym potężny zapas wolnego czasu i kalek technicznych. Poprawne opłynięcie (w halsówce na wiatr) któregokolwiek z przylądków wymaga uzyskania odpowiedzi na pytania:

W konsekwencji, Round Eddystone z regat o charakterze wybitnie przybrzeżnym (bo ich przebieg zdominowany jest przez nawigację uwzględniającą zjawiska przybrzeżne i rozwój sytuacji meteorologicznej) stają się regatami, w których dobrze radzą sobie jednostki większe, dysponujące dużą załogą zapewniającą właściwą ilość rąk podczas częstych zmian żagli, wybitnie pełnomorskie, zapewniające dużą rezerwę mocy do obliczeń lub komfort pracy nawigatora. Z drugiej strony, częste manewrowanie żaglami i formuła pomiarowa IRC faworyzuje jednostki mniejsze - optimum wielkości przypada gdzieś w okolicach 40 stóp.

Rezultaty
Tegoroczną edycję zdominowały "J" 109 do 133, grupa turystyczno-regatowych jachtów projektowanych pod formułę IRC (Pronavia 38, Reflex 38), Sigmy 33-38, parę JOD35 oraz kilka Firstów (31.7 - 47.7). Zgodnie z wnioskami z poprzedniego paragrafu, najczęściej wycofywały się szkoleniowe, dzienne jachty regatowe (JOD 35, J109) i grupa przypadkowych uczestników, która miała kłopoty już na starcie (Carter, Sunfast 37, część Sigm). I miejsce w overallu zajął Kerr 46, kolejne J122, Open 40, Trans Pacific 52. Dalsze miejsca należały do "J-boats", paru HOD35 i kilku F40.7. Interesujące wydaje się zwycięstwo J122 nad Trans Pacific 52. W naszej klasie, IRC 2, zdecydowanie zwyciężyły oba HOD35 (Humphrey's one design). O dziwo, słabo wypadła X362 i Pronavia 38, jacht projektowany pod IRC.

Załoga "Fraggle" odebrała niezłą lekcję żeglarstwa, zajmując po przeliczeniu 54. miejsce na 87 startujących jednostek. Co prawda, było to miejsce przedostatnie spośród jednostek, które ukończyły bieg, ale mamy świadomość, że jednostki wycofujące się nie zrobiły tego bez powodu. Mimo wygranych "bezpośrednich pojedynków" i niezłego trymu przelicznik, straty nawigacyjne, uszczuplona załoga (3 osoby ze skipperem włącznie) i nieprzygotowany jacht nie dawały nam większych szans.

(Do not try it yourself !)
Regaty odbywały się podczas syzygii; siłę prądu przyszło nam docenić wchodząc, podczas odpływu, na żaglach, do Yarmouth. Kilkukrotne próby przebicia się przez strumień prądu o prędkości 4 węzłów w zanikającym wietrze z NE spod Hurst Castle w kierunku wejścia kończyły się utratą sterowności na prądzie, widokiem pław goniących jacht i ucieczką z powrotem. W końcu, szkwał pozwolił na uzyskanie sensownych prędkości i wjazd z prędkością 7 węzłów na pełnych żaglach w główki. Po raz pierwszy, przyszło mi przygotowywać kotwicę przed wejściem do portu. Oczywiście, właściwym rozwiązaniem było stanięcie na kotwicy i zejście rano, albo odejście w morze. Do wejścia zmusiło nas wspomniane zwarcie elektryki i wyczerpanie akumulatorów w obwodzie awaryjnym

I tyle...
relacji ogólnej. Drobiazgowy przebieg regat i nasza trasa byłyby w dużej mierze listą naszych błędów, których mam nadzieję, w przyszłości nie popełnimy. Każdy się kiedyś uczy, a start w regatach na jachcie czarterowanym nie jest rozwiązaniem idealnym.

Wróciłem do Kraju po raz kolejny zazdroszcząc Anglikom pouczającego, pięknego akwenu i wyśmienitej, pełnej przyjaźni, koleżeństwa, zaufania i wyrozumiałości organizacji regat.

Załoga:
Jordan Badur - sternik, nawigator, routier, grot i maszt (khm, wiadomo, kogo winić :D);
Paweł "Wilk" Wilkowski - trymer, dziobowy, taktyk "bezpośrednich starć", II sternik
Sebastian Rupp - genua, pitman, III ster.
Czas mety: 2:13:55:12
wachty nocne: 6 godzin na pokładzie + 3 odpoczynku, dzienne: 3 osoby.


Jordan Badur, sternik "FRAGGLE"




Galeria zdjęć